Fakt 1.

Zastanawialiście się kiedyś jakie jest Wasze najgorsze uczucie?

 Najgorsze uczucie dla mnie to bezsilność kiedy nic nie mogę zrobić, konkretnie nic. 

 

Pierdole.

To jest mój jedyny azyl gdzie mogę pozwolić sobie na całkowitą szczerość. Sprawia mi to przyjemność tak jak sport, frytki, lody, czekolada i życie. Bez błaznowania, udawania taki był początkowy cel i niech taki pozostanie. Mam to gdzieś czy ktoś, a może coś to czyta.  Tok myśli powstały w ciągu dnia. Przemyślenia, analiza,” popaprana” historia życia. Oto cała filozofia moich pierdolonych bazgrołów. Bo kto jak nie ja zrozumie samą siebie. Może coś sensownego w tym życiu odnajdę, zrozumiem, a może życie mnie zaskoczy jeszcze bardziej niż każdego dnia licząc i nie licząc na codzienne niespodzianki. Styki w mózgu może zaczną lepiej przewodzić informacje z dnia codziennego i pozwoli mi zrozumieć, a zarazem naprawić moje błędy. Wiadomo nie od dziś, że człowiek się nie zmienia. Kształtują go jedynie doświadczenia. Tego się trzymam. Tak uzależniona jestem od pisania monologów, chyba weszło mi to w krew. Cud malina. Mogę porozmawiać z ludźmi jednak Oni mnie drażnią, są zamknięci w swoim cudownym, cukierkowym świecie. Spróbuj wyrazić swoje inne zdanie to Cię zlinczują. Wrzucą Cię do worka podpisanym WSZYSCY. Dlatego też wolę popisać co nieco tu, wyżyć się. Nie, nie mam w tej chwili ochoty na seks. Oto ja. Tak, zaczynam i trwam. Kocham pisać, chociaż powinnam zacząć się uczyć jak ubarwiać swoje życie kolorowymi słowami.